Wojciech Muża – w krótkim spocie wyborczym

Reklamy

ponad 20 lat minęło jak jeden dzień …..

SztandarWyprowadzić30 stycznia 1990 roku nastąpiło rozwiązanie Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej – myślałby – po co o tym wspominać.. ale ja wspomnę – urodziłem się gdy partia już istniała, przez całe moje dojrzewania była…..była w podręcznikach, lekturach, radiu, telewizji, na plakatach, na płotach zakładów pracy. Symbol PZPR wisiał w sali gdzie razem z Mamą i bratem jeździłem na mikołajowe bale organizowane przez Przedsiębiorstwo Połowów Dalekomorskich i Usług Rybackich Dalmor . Gdy jeździliśmy na wakacje też było widać kto jest przewodnią siłą narodu. Wtedy nazywało się to propaganda – ta zła i niedobra. Dzisiaj mówimy na to marketing polityczny – różni się oczywiście ale założenie bardzo podobne.

W czasie gdy rządziła owa Partia, ludzie byli zżyci ze sobą, często się mówi, że stali zwarci przeciwko wspólnemu wrogowi. Mi jednak nie chodzi o wojnę ideologiczną chciałbym napisać bardziej o tym zżyciu i bezpieczeństwu. Drzwi do mieszkania nie zamykało się na klucz, gdy ktoś był w domu. Sąsiadka była dla mnie ciocią a jej nieżyjący już syn Tadeusz Rietz (muzyk, rockman, chórzysta w  Cantores Veiherovienses a także dyrygent Chóru Harmonia) był dla mnie bratem – kiedyś jeszcze o nim napiszę … . Pani Anita w budce z najlepszymi lodami na świecie dawała dodatkowy wafelek, w kiosku Ruchu odkładali gazety do teczki (taka ówczesna prenumerata – info dla młodzieży), a w osiedlowym sklepie spożywczym sprzedawczyni zawsze wiedziała co potrzeba …

Nie było internetu, 3 kanały radiowe i 2 telewizyjne – może dlatego ta więź międzyludzka była inna niż dzisiaj.

Zwykły dzień 30 styczeń 1990 – pamiętam z Wiadomości to słynne wyprowadzenie sztandaru – czym dla mnie jest ta rocznica?  wspomnieniem  końca socjalizmu? wspomnieniem, że miałem wtedy 20 lat? ……….

Powstanie warszawskie 2011

Godzina W wybiła o godz. 17.00 dnia 1 sierpnia 1944.

67 rocznica wybuchy powstania warszawskiego – dziś różnie oceniane. Wiele kontrowersji budą przyczyny rozpoczęcia akcji zbrojnej przeciwko okupantom hitlerowskim. Prawdopodobnie zginęło 200 000 polaków, w tym olbrzymie straty poniosła warszawska inteligencja. Nie jest ważny w tym dniu polityczny aspekt tego tragicznego zrywu wolnościowego. Ważne jest to, że ludzi Ci walczyli w tamtych czasach o swoje marzenie – marzenie wolnej Polski. Nie zapomnijmy oddać im hołdu bez względu na poglądy na temat powstania i przynależność partyjną.

Ten dzień powinien jednoczyć wszystkich polaków na całym świecie. Zawsze się wzruszam gdy na ulicach Warszawy o godzinie 17.00 samochody stoją na ulicach mimo zmieniających się świateł, ludzie zastygają w bezruchu. Wszyscy oddają hołd poległym i wymordowanym nie tylko w Warszawie ale wszędzie gdzie ginęli Polacy. Jestem dumny z tego, że jestem Polakiem, że mieszkam w Polsce i gdy stoję na ulicach Warszawy moje myśli są w Piaśnicy i tam gdzie zginął mój dziadek.

4 czerwca 1989 – 2009

solidarno-full
4 czerwca 1989 – również moje wybory, oczywiście głosowałem! Przeżyłem 19 lat w socjalizmie z tego świadomie może 5 lat, w wolnej Polsce przeżyłem 20 lat i to w pełni już świadomie. Nie doznałem krzywd w latach 1970-1989, pamiętam zaś puste półki, papier toaletowy noszony na szyi, kolejki po kawę, zapach pomarańczy w święta, życzliwość sąsiedzką, brak konieczności zamykania drzwi na tysiąc zamków, chleb z solonym masłem.
W tamtych czasach byłem ministrantem w kaplicy wejherowskiego szpitala, najwspanialszy ksiądz – PATRIOTA jakiego poznałem to Władysław Fidurski – kapelan chorych. Pamiętam internowanych opozycjonistów w szpitalu, ubecje na mszach, Boże coś Polsko – śpiewane aż szyby drżały. Dużo pamiętam, ale może nie do końca rozumiałem. Pamiętam ZHP, ZSMP, PZPR, SdRP, Solidarność, Unię Pracy. Pamiętam ludzi z zasadami. Emocjonalnie związanych z tym co robili i głosili. Jak zapamiętuje obecne czasy? Trudne pytanie bo i inna świadomość odczuwania tego co się dzieje. Dziś pamiętam: polityków, którzy mówią prawdę wtedy gdy się pomylą, kłócących się i opluwających przed kamerami a wieczorem pijących razem wódkę, zmieniających partie polityczne jak rękawiczki. Pamiętam: biedę, Papieża Polaka – symbol dobroci i miłości do bliźniego, załamanie gospodarcze, brak środków na leczenie najuboższych, ferrari i porshe na ulicach, wodę mineralną po 18 złotych w restauracji gdy ta sama w sklepie kosztuje 1,80 zł. Zauważam, że wczasy w Łebie są dwukrotnie droższe niż w Tunezji gdzie zawsze świeci słońce. Zapamiętuję ludzi, którzy są mniej radośni i częściej się kłócą, nienawiść w imię miłosiernego Boga, radio mające w godle żydówkę Maryję szerzącą antysemityzm oraz …. ludzi dla których warto żyć. Każdy sam musi odpowiedzieć sobie na pytanie co widzi i co pamięta. Ja odczuwam miliony sprzeczności! A Ty się nad tym zastanawiałeś ??